Utracone dochody to również szkoda – nie tylko to, co straciliśmy, ale i to, czego nie zyskaliśmy
Wielu poszkodowanych po wypadkach – komunikacyjnych, przy pracy czy w wyniku błędu medycznego – koncentruje się na zwrocie kosztów leczenia i rehabilitacji. Tymczasem jednym z kluczowych elementów rekompensaty może być również odszkodowanie za utracone dochody, czyli za zarobki, które poszkodowany mógłby uzyskać, gdyby nie doszło do zdarzenia szkodzącego.
Niezależnie od tego, do sytuacji, w której będziemy chcieli odzyskać utracone dochody może dojść jeśli w wyniku wypadku czy innego zdarzenia zostanie zniszczony sprzęt – np. samochód – który służył nam do wykonywania pracy np. samochód z floty firmy zajmującej się przewozem. Nie zawsze musi zatem dojść do uszkodzenia ciała, aby należało się odszkodowanie za utracone dochody.
Podstawy prawne odpowiedzialności
Podstawą odpowiedzialności za wyrządzoną szkodę jest art. 415 k.c., zgodnie z którym „kto z winy swej wyrządził drugiemu szkodę, obowiązany jest do jej naprawienia”.
Aby móc domagać się odszkodowania, należy więc wykazać trzy elementy:
- Zawinione działanie lub zaniechanie sprawcy,
- Powstanie szkody,
- Adekwatny związek przyczynowo-skutkowy między zdarzeniem a szkodą (art. 361 § 1 Kodeksu cywilnego)
W przypadku szkód osobowych – czyli np. obrażeń ciała lub rozstroju zdrowia – zastosowanie ma także art. 444 § 1 k.c., zgodnie z którym odszkodowanie obejmuje wszelkie koszty wynikłe z uszkodzenia ciała lub rozstroju zdrowia.
Do takich kosztów zalicza się nie tylko wydatki na leczenie, rehabilitację czy opiekę, ale również utracony zarobek – ponieważ poszkodowany faktycznie ponosi szkodę w wyniku braku możliwości pracy.
Czym są utracone korzyści i jak się je wykazuje?
Z prawnego punktu widzenia takie roszczenie znajduje oparcie w art. 361 § 2 Kodeksu cywilnego, który stanowi, że naprawienie szkody obejmuje zarówno straty, jak i utracone korzyści (lucrum cessans). Innymi słowy – odszkodowanie ma przywrócić poszkodowanego do sytuacji, w jakiej znajdowałby się, gdyby szkoda nie wystąpiła.
Szkoda w postaci utraconych korzyści polega na braku spodziewanego powiększenia majątku, który z dużym prawdopodobieństwem nastąpiłby, gdyby nie doszło do zdarzenia.
W praktyce oznacza to, że osoba poszkodowana musi wykazać, iż:
- w normalnych warunkach uzyskałaby określony dochód (np. z pracy, premii, zleceń lub działalności gospodarczej),
- a zdarzenie – np. wypadek – uniemożliwiło jej osiągnięcie tych korzyści.
Sądy podkreślają, że owo prawdopodobieństwo musi być wysokie, graniczące z pewnością. Nie wystarczy więc hipotetyczne przypuszczenie – konieczne jest oparcie roszczenia na realnych danych, np. historii zarobków, zeznaniach świadków, dokumentach księgowych czy umowach z kontrahentami.
Przykład z praktyki: dodatkowe składniki wynagrodzenia
W jednej ze spraw powódka wykazała, że przed wypadkiem uzyskiwała nie tylko podstawowe wynagrodzenie (którego wysokość na czas choroby pokrył ubezpieczyciel), ale również dodatkowe dochody z tytułu premii, nagród oraz pracy w godzinach nadliczbowych.
Po wypadku, z powodu długotrwałej niezdolności do pracy, utraciła możliwość ich uzyskania.
Sąd uznał, że z wysokim prawdopodobieństwem osiągnęłaby te dodatkowe składniki wynagrodzenia, skoro otrzymywała je również wcześniej oraz w kolejnych latach p powrocie do pracy. Na tej podstawie przyznał jej odszkodowanie za utracony zarobek, obejmujące także utracone premie i nagrody.
Brak pełnej dokumentacji nie zamyka drogi do odszkodowania
W praktyce zdarza się, że poszkodowany nie jest w stanie precyzyjnie wykazać wysokości utraconego zarobku.
Nie oznacza to jednak, że sąd automatycznie oddali powództwo. W takich przypadkach może on sięgnąć po art. 322 Kodeksu postępowania cywilnego, który pozwala zasądzić „odpowiednią sumę według własnej oceny opartej na rozważeniu wszystkich okoliczności sprawy”, jeśli ścisłe udowodnienie wysokości żądania jest niemożliwe lub nadmiernie utrudnione.
W orzecznictwie przyjmuje się, że:
- sąd powinien w pierwszej kolejności wykorzystać wszystkie dostępne dowody (np. historię wynagrodzeń, umowy, faktury),
- dopiero gdy nie jest możliwe dokładne wyliczenie szkody, może ją oszacować na podstawie średniego dochodu i pozostałych okoliczności sprawy.
Jak wskazał Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 2 marca 2012 r. (II CSK 362/11), nie można oddalić powództwa tylko dlatego, że nie da się precyzyjnie ustalić wysokości szkody, jeśli bezsporne jest, że szkoda faktycznie wystąpiła.
Utracone dochody przedsiębiorcy – gdy firma traci przez wypadek
Roszczenie o utracone dochody dotyczy nie tylko osób fizycznych pracujących na etacie.
Również przedsiębiorca może wykazać, że w wyniku zdarzenia (np. uszkodzenia ciała lub zniszczenia narzędzia pracy – samochodu, maszyny, sprzętu) utracił możliwość generowania zysków. Sądy dopuszczają w takich sytuacjach szacowanie dochodów na podstawie m.in.:
- zestawień księgowych z poprzednich okresów,
- danych o średnich przychodach z działalności,
- utraconych kontraktów lub zleceń.
W jednym z orzeczeń sąd apelacyjny uznał, że przedsiębiorca, który utracił możliwość korzystania z pojazdu służącego do prowadzenia działalności, poniósł realną szkodę w postaci utraconych korzyści, które należy zrekompensować w drodze odszkodowania.
Odszkodowanie za utracone dochody w kwocie brutto
Kwestia podatku od odszkodowania za utracone dochody budziła początkowo wątpliwości. Zgodnie z art. 9 ust. 1 ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych (PIT), opodatkowaniu podlegają wszystkie dochody, z wyjątkiem tych wymienionych jako zwolnione w art. 21 ustawy.
Odszkodowanie za utracony zysk (czyli to, co moglibyśmy zarobić, gdyby nie szkoda) nie jest zwolnione z podatku. W konsekwencji stanowi ono przychód z tzw. „innych źródeł” i należy je wykazać w zeznaniu rocznym.
Co istotne – sąd nie powinien pomniejszać przyznanego odszkodowania o podatek.
Jak wskazał Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 24 października 2024 r. (II CSKP 1312/22), takie działanie prowadziłoby do podwójnego opodatkowania – raz poprzez obniżenie odszkodowania, a drugi raz poprzez obowiązek zapłaty podatku od otrzymanej kwoty.
Dlatego odszkodowanie powinno być zasądzane w kwocie brutto, a ewentualny podatek rozliczany samodzielnie przez podatnika.
Podsumowanie
Odszkodowanie za utracone dochody jest jednym z kluczowych, a zarazem najtrudniejszych do udowodnienia elementów roszczenia odszkodowawczego.
Aby skutecznie dochodzić swoich praw, warto:
- udokumentować swoje zarobki/dochody i ich utratę,
- wykazać związek przyczynowy między zdarzeniem a utraconym dochodem,
- w razie braku jednoznacznych dowodów przygotować dane pozwalające na szacunkowe ustalenie szkody
W sytuacjach, gdy dowody są niepełne – i nie mogą zostać uzupełnione – prawo dopuszcza możliwość oparcia się na ocenie sądu (art. 322 k.p.c.), co chroni poszkodowanego przed całkowitą utratą roszczenia.
Dlatego – niezależnie od tego, czy jesteś pracownikiem, przedsiębiorcą czy freelancerem – warto skonsultować swoją sprawę z prawnikiem. Profesjonalna analiza pozwoli Ci odzyskać nie tylko poniesione koszty, ale również dochody, które utraciłeś z winy innych.
Jeżeli potrzebujesz wsparcia w dochodzeniu odszkodowania lub zadośćuczynienia, skorzystaj z pomocy adwokata z Opola stacjonarnie lub online i odezwij się do nas drogą mailową lub telefoniczną.

